
Liturgia dnia
Komentarz video
Skrzynka intencji
Prześlij nam swoją intencję, w której chcesz abyśmy się modlili:

Czytelnia
Rok temu zginęło dziecko Agaty!
2009-07-30

Historia rozpoczyna się rano 6 czerwca 2008 roku, gdy na drugiej stronie "Gazety Wyborczej" znajduje się tekst Agnieszki Pochrzęst. To jeden z najgorszych przykładów dziennikarskiej manipulacji. "Zgwałcona czternastolatka przyjechała do warszawskiego szpitala, by usunąć ciążę. Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia. Postawili zarzut nakłaniania małoletniej do aborcji, prokuratura bada sprawę. A zabieg się nie odbył. 14-letnia Agata ma prawo do legalnej aborcji, gdyż jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła to lubelska prokuratura" – pisze Pochrzęst. Dzielnie sekundować jej będzie korespondentka GW w Lublinie Małgorzata Szlachetka.(...)
Już dwa dni później "Dziennik" udowadnia, że lubelska prokuratura nigdy nie prowadziła śledztwa w sprawie gwałtu na 14-latce i że ojcem dziecka jest były chłopak Agaty, 15-letni licealista z Lublina. Także blogerka Kataryna punktuje "Wyborczą". Bo pytań do jej tekstów jest aż nadto i dwie niedoświadczone dziennikarki po prostu popełniają błędy.(...)
Ci, którzy czytali „Wyborczą” znów poznali inną wersję. „Agata z mamą wybrały zabieg. Próbowały w dwóch szpitalach w Lublinie, a gdy tam im odmówiono - w Warszawie. Do akcji wkroczył ksiądz z Lublina, a za nim działacze pro-life. Okupowali szpital, zarzucili lekarzy mailami, siedzieli w komisariacie, gdy Agatę przesłuchiwano. Pod ich wpływem dziewczynka zmieniła zdanie” - pisze Ostałowska.
Wydaje się, że partia życia wygrała, ale wtedy matka „Agaty”, za namową feministycznych prawniczek, zwraca się do minister Ewy Kopacz z żądaniem wskazania kliniki, która wykona "zabieg". Minister, praktykująca katoliczka, nie ma skrupułów - nie odmawia, nie podaje się do dymisji. Posłusznie wskazuje jedną z gdańskich klinik.
Wiadomość o tym, że znaleziono szpital, pojawia się na zaledwie kilkadziesiąt godzin przed deadline'm. Za dwa dni dziecko Agaty będzie już miało 12 tygodni. Polskie prawo nie zezwala wówczas na aborcję. Już wiadomo, że uratowanie dziecka graniczy z cudem. Na Forum Frondy ktoś jeszcze pisze, że może uda się znaleźć adres kliniki i nie dopuścić do tragedii. Ale to tylko jeden z wielu głosów bezradności. Przegrywamy. Przegrywa Agata. Ginie dziecko. Na Czerskiej Piotr Pacewicz otwiera szampana - przewiduje Robert Mazurek we "Wprost".
W środę 18 czerwca w Polskę idzie informacja agencji KAI: Agata "usunęła ciążę". Wiadomość potwierdza rzecznik ministerstwa zdrowia. Nazwa gdańskiej prywatnej kliniki, gdzie zabito dziecko Agaty, jest bardziej chroniona niż ona sama.(...)
Już dwa dni później "Dziennik" udowadnia, że lubelska prokuratura nigdy nie prowadziła śledztwa w sprawie gwałtu na 14-latce i że ojcem dziecka jest były chłopak Agaty, 15-letni licealista z Lublina. Także blogerka Kataryna punktuje "Wyborczą". Bo pytań do jej tekstów jest aż nadto i dwie niedoświadczone dziennikarki po prostu popełniają błędy.(...)
Ci, którzy czytali „Wyborczą” znów poznali inną wersję. „Agata z mamą wybrały zabieg. Próbowały w dwóch szpitalach w Lublinie, a gdy tam im odmówiono - w Warszawie. Do akcji wkroczył ksiądz z Lublina, a za nim działacze pro-life. Okupowali szpital, zarzucili lekarzy mailami, siedzieli w komisariacie, gdy Agatę przesłuchiwano. Pod ich wpływem dziewczynka zmieniła zdanie” - pisze Ostałowska.
Wydaje się, że partia życia wygrała, ale wtedy matka „Agaty”, za namową feministycznych prawniczek, zwraca się do minister Ewy Kopacz z żądaniem wskazania kliniki, która wykona "zabieg". Minister, praktykująca katoliczka, nie ma skrupułów - nie odmawia, nie podaje się do dymisji. Posłusznie wskazuje jedną z gdańskich klinik.
Wiadomość o tym, że znaleziono szpital, pojawia się na zaledwie kilkadziesiąt godzin przed deadline'm. Za dwa dni dziecko Agaty będzie już miało 12 tygodni. Polskie prawo nie zezwala wówczas na aborcję. Już wiadomo, że uratowanie dziecka graniczy z cudem. Na Forum Frondy ktoś jeszcze pisze, że może uda się znaleźć adres kliniki i nie dopuścić do tragedii. Ale to tylko jeden z wielu głosów bezradności. Przegrywamy. Przegrywa Agata. Ginie dziecko. Na Czerskiej Piotr Pacewicz otwiera szampana - przewiduje Robert Mazurek we "Wprost".
W środę 18 czerwca w Polskę idzie informacja agencji KAI: Agata "usunęła ciążę". Wiadomość potwierdza rzecznik ministerstwa zdrowia. Nazwa gdańskiej prywatnej kliniki, gdzie zabito dziecko Agaty, jest bardziej chroniona niż ona sama.(...)
Foto: http://fronda.pl/news/czytaj/minal_rok_pamietamy_o_dziecku_agaty
Br. Sławomir


